Chociaż nie ma jednej, pewnej recepty na idealny firmowy newsletter, to da się wyróżnić kilka uniwersalnych zasad, dzięki, którym zwiększenie jego skuteczności jest możliwe. Jak to zrobić? Poznaj 10 wskazówek, które umożliwią Ci zwiększenie skuteczności newslettera. Dowiedz się, jak powinien wyglądać atrakcyjny dla klientów newsletter i co powinien zawierać, żeby trafiał w ich oczekiwania.
Planujesz uruchomić newsletter dla klientów? Oto, co musisz wiedzieć.
Do czego służy newsletter?
Chwytliwy newsletter to początek drogi do budowania więzi pomiędzy Twoją marką a klientami. Przeznaczony jest do komunikacji i informowania subskrybentów o bieżących wydarzeniach, nadchodzących promocjach, nowych produktach, ofertach, rabatach czy aktualizacjach. Dynamizuje konkretną akcję, np. wzmacnia wizerunek firmy, zwiększa sprzedaż Twoich produktów i usług bądź poszerza zasięg.
Jak zacząć?
Pierwszym i najważniejszym zadaniem przy projektowaniu newslettera, który będzie skutecznie pozyskiwał klientów, jest zrozumienie swoich odbiorców, a przede wszystkim ich potrzeb oraz oczekiwań.
1. Określ swoją grupę docelową
Każda firma ma swoją grupę docelową, czyli osoby, do których chce trafić – warto ją określić możliwie precyzyjnie. Pamiętaj, że kluczowe jest zastanowienie się, jakie treści mogą zainteresować właśnie to grono użytkowników. Co może ich zachęcać do działania?
O ile może wydawać się to proste i oczywiste, jednak wciąż wiele firm formułuje swoje newslettery w sposób zbyt ogólny lub dosłownie niedopasowany do odbiorcy. Sprawiają, że newsletter nie przynosi im żadnych korzyści. Co więcej, w skrajnych przypadkach powoduje szkody związane z utratą zainteresowania marką.
Jeśli chcesz budzić pozytywne emocje, podsycać ciekawość i zainteresowanie, musisz dopasować się do oczekiwań Twojego potencjalnego klienta.
2. Odkryj korzyści, przyciągaj bonusami
Użytkownik, który chce dodać swój adres e-mail do bazy danych danej firmy, to osoba, która otrzymuje w zamian określone korzyści. Takimi korzyściami nie będą zbędne informacje zasypujące skrzynkę pocztową subskrybenta. Zdecydowanie trzeba czegoś więcej, żeby klient zdecydował, że opłaca mu się pozostawić swoje dane właśnie Tobie.
W zależności od grupy docelowej taką korzyścią może być zapowiedź otrzymania ciekawych bonusów, tzw. lead magnets. Co w tym przypadku motywuje użytkownika do zapisu na listę newslettera?
Na przykład bon promocyjny, stała zniżka do sklepu internetowego, darmowy e-book, webinar, bezpłatna próbka produktu, raport, gratisowa konsultacja, etc.
Możliwości i pomysłów jest sporo, ważne jest to, aby newsletter rozpoczął się od podkreślenia atrakcyjnej zachęty. Już sam tytuł e-maila powinien wskazywać na możliwość uzyskania profitów. Tego typu działanie zwiększa szansę na to, że subskrybent w ogóle zdecyduje się zapoznać z treścią Twojej wiadomości.
3. Bądź autentyczny
Budując skuteczny newsletter warto pokazać, że Twoją markę tworzą ludzie, nie roboty. Tymczasem bardzo często można się spotkać z newsletterami, które brzmią i wyglądają tak, jakby przygotowały je automaty, a nie żywe osoby. Jak uniknąć takiego wrażenia?
Niebagatelna jest oczywiście personalizacja i zwracanie się do czytelnika np. po imieniu, ale to nie wszystko. Ogromną rolę odgrywa naturalny styl pisania – w zależności od branży może być bardzo swobodny lub poważny. Pamiętaj jednak, aby był zgodny z polityką wizerunkową firmy. To wzmacnia autentyczność.
Po prostu korzystaj z mocy słów. Dostosuj styl newslettera do branży, w jakiej działasz i do grupy docelowej, do której kierujesz email. Unikniesz efektu sztuczności, który powoduje, że wielu odbiorców szybciej rezygnuje z subskrypcji.
4. Wzbudź emocje
Emocje są czymś, czego szukają prawie wszyscy, i nie mówimy tutaj o wywoływaniu wzruszeń czy oburzenia. Chodzi o coś znacznie prostszego. O dostarczanie emocji, które pobudzają wyobraźnię, budują pozytywne skojarzenia, czy odwołują się do wspomnień. Jak osiągnąć efekt tego rodzaju?
Załóżmy, że w swoim newsletterze chcesz zachęcić odbiorców do zakupu roweru na wiosnę.
Jeżeli postanowiłeś wzbudzić emocje, zamiast wychwalać tylko jego zalety, wspomnij o wycieczkach, jakie mogą się odbywać na tym rowerze. Dodaj grafikę ilustrującą wycieczkę rowerową w pięknej okolicy, zaproponuj ciekawą trasę itp.
Takie „historie” wraz z inspirującym klimatem, który tworzy się dzięki nim, mogą zachęcić potencjalnego klienta do podjęcia konwersji. Podstawowa zasada to: pisz zachęcająco i z entuzjazmem.
5. Zadbaj o odpowiednią oprawę graficzną
Kolejną ważną kwestią podczas przygotowywania efektywnego newslettera jest zadbanie o to, aby był przejrzysty i skupiał uwagę na najważniejszych elementach. Wystarczy stworzyć jeden – wizualnie spójny z marką – szablon, który cyklicznie będziesz uzupełniał nową treścią.
Projektując zawartość biuletynu warto też pamiętać, że zbyt duża liczba informacji, nadmiernie obszerny, jednolity tekst, jak również brak odpowiednich grafik – wszystko to może skutecznie zniechęcić do przeglądania oferty.
Nawet jeżeli asortyment Twojego sklepu czy liczba usług, które oferujesz jest długa, powinieneś się skupić na wyselekcjonowaniu tego, co najważniejsze.
Nie mniejszą rolę odgrywa wygląd oferowanych przedmiotów. Ładnie przedstawione i atrakcyjne obiekty mają większą szansę na konwersję. Oczywiście dla każdej marki i grupy docelowej walory estetyczne znaczą coś zupełnie innego. Jedni wolą bowiem minimalizm, drudzy stylizowane zdjęcia produktowe, a jeszcze inni sesje lifestyle’owe.
6. Buduj relację z klientami
Skuteczny newsletter nie może być nudny. Ważne jest, żeby zamieszczane w nim treści były wartościowe, zwięzłe i atrakcyjne dla odbiorców. Tworząc wiadomość na dany temat, upewnij się, że rozwiązujesz określony problem swoich czytelników.
- Wykorzystaj siłę wiedzy i uczciwości. Umiejętnie zrobiony newsletter ma potężną moc. Dzięki niemu masz szansę budować trwałe relacje, wzmacniać zaufanie oraz autorytet. Dlatego dziel się z klientami wiedzą, dawaj praktyczne przykłady, inspiruj, wspieraj, dziękuj, zadawaj pytania. No i oczywiście słuchaj feedbacku.
- Sprzedawaj bez sprzedawania. Pamiętaj, że newsletter to nie oferta handlowa. Zachowaj naturalność. Zwróć uwagę, że wszyscy lubimy kupować, jednak niekoniecznie lubimy gdy ktoś nachalnie próbuje nam sprzedać swoje produkty.
- Proś o opinię i oferuj pomoc. Utrzymuj dobry kontakt z odbiorcami. To proste, zaskocz ich osobistym zaangażowaniem, dopytuj o potrzeby, zbieraj informacje zwrotne. Ponadto reaguj na wątpliwości, aby rozwiać obawy potencjalnych klientów.
- Bądź spójny i regularny. Dbaj o systematyczność komunikacji z klientem – zaplanuj harmonogram newslettera, w którym ustalisz częstotliwość emaili, daty i dni tygodnia oraz uwzględnisz preferowaną przez użytkowników porę.
- Komunikuj się prosto, przyjaźnie i zrozumiale. Znacznie łatwiej polubić markę, która mówi prosto o prawie, księgowości, ubezpieczeniach czy technologii. Bez względu na to, jaka jest Twoja branża, dostarczaj swoim subskrybentom treści napisane w sposób zrozumiały, jednoznaczny oraz „lekkostrawny”.
Jeżeli nie chcesz ryzykować szybkiej utraty czytelników, niech Twój biuletyn rozpala ciekawość odbiorców. Ułatwia im życie. Przyspiesza ich rozwój. Wyróżnia się profesjonalizmem, przychylnością i taktownym humorem.
7. Wyróżnij się tematem newslettera
Nie pozwól, aby tytuł Twojej wiadomości był nijaki. Postaraj się maksymalnie zwięźle i frapująco skomponować przekaz w nagłówku firmowego newslettera. Wykaż inwencję twórczą, ponieważ oryginalny temat to pierwszy krok do zaangażowania adresatów biuletynu. Ma on potężny wpływ na wyniki otwarć wysyłanych przez Ciebie e-maili. Analiza wskaźnika wyświetleń treści pozwoli Ci zweryfikować i wyłonić najefektywniejsze tytuły.
I najważniejsze – unikaj spamerskich tematów, dużej ilości wykrzykników, a także mijania się z prawdą tylko po to, żeby wywołać efekt kliknięć.
8. Dodaj skuteczne Call To Action
CTA, czyli wezwanie do działania. Jest to szczególnie istotny punkt w treści e-maila, który angażuje odbiorców do wykonania określonej akcji. Przykładowo: pobrania katalogu, zapisu na szkolenie albo przeczytania artykułu na blogu firmowym.
Dobre Call To Action powinno się wyróżniać w treści Twojej wiadomości. Zasadniczo najlepiej jest użyć kontrastowego przycisku z zachęcającym tekstem, na przykład: „Poznaj tajemnice programów lojalnościowych”. W rezultacie adresat powinien mieć świadomość gdzie kliknąć, oraz gdzie trafi po wykonaniu tego działania.
Możesz testować różne warianty CTA i stworzyć listę tych, które konwertują najskuteczniej.
9. Nie ryzykuj, że Twój newsletter trafi do spamu
Jeżeli pomijasz temat automatycznego rozpoznawania spamu przez aplikacje pocztowe, być może marnujesz wysiłek włożony w firmowy newsletter. Dlatego zanim wypuścisz swoją elektroniczną korespondencję, sprawdź czy filtry antyspamowe jej nie unicestwią.
Gdy nie chcesz, aby Twój newsletter znalazł się w spamie, warto posiadać wiedzę o tym, jakie cechy mają e-maile tam kwalifikowane. Co zatem trafia do folderu „pensjonariuszy zakładu karnego” i czego nie robić, żeby maile nie trafiały do spamu?
Możliwe powody samoczynnego kwalifikowania newslettera jako spam
- Ukrywanie opcji wypisu z listy subskrybentów; utrudnianie rezygnacji z subskrypcji.
- Zbyt duża, dokuczliwa dla odbiorcy, częstotliwość wysyłek newslettera.
- Nadmierna ilość grafik w porównaniu do tekstu.
- Korespondencja linkująca do niewzbudzających zaufania witryn; przesadna liczba łącz w biuletynie; podejrzane przekierowania.
- Wiadomości sprzeczne z wymogami prawa – bez udzielonej przez odbiorcę odpowiedniej zgody na otrzymywanie newslettera.
- Natarczywy język marketingowy w treści.
- Wysyłka biuletynu z serwerów uznanych za spamerskie.
- Tematy wprowadzające adresatów w błąd; dodawanie „Re:” (odpowiedź).
- Wiadomości, które wysyłasz ze swojej domeny odbiorcy często oznaczają jako spam.
- Nie usuwasz z listy subskrybentów adresatów, którzy długofalowo nie czytają wiadomości bądź je odrzucają.
10. Monitoruj i analizuj wyniki newslettera
Na zakończenie należy wspomnieć o czymś, co nierzadko jest pomijane, czyli o analizie kampanii mailingowej. Dzięki odpowiednim zestawieniom jesteś w stanie określić czy treści, które przygotowujesz trafiają do serc klientów. Konwertują, a może wprost przeciwnie – zniechęcają odbiorców. Do analizy można wykorzystać narzędzie Google Analytics, systemy mailingowe bądź specjalne platformy, które odpowiednio zliczają statystyki.
Co możesz testować, mierzyć i badać?
W przypadku eksperymentów popularne są testy A/B, bazujące na porównaniu różnych wzorców (wariantów) wysyłanych e-maili. Badanie pozwala określić efektywność poszczególnych kreacji, aby wyłonić z nich tę najskuteczniejszą.
Ponadto możesz monitorować m.in.:
- współczynnik pomyślnie dostarczonych maili,
- liczbę osób, które odczytały newsletter,
- wskaźnik konwersji (np. zakup produktu, skorzystanie z usługi, nowe subskrypcje, kontakt z firmą, wizyta na danej stronie, wypełnienie ankiety),
- czas otwarcia wiadomości od chwili wysłania,
- dni tygodnia i godziny preferowane przez czytelników,
- czas reakcji pomiędzy otwarciem maila a określonym działaniem odbiorcy,
- liczbę osób, które zrezygnowały z subskrypcji.
Warto przy tym pamiętać, że regularna analiza i doskonalenie Twojego newslettera to klucz do sukcesu!



